Lato

Lato było gorące. Jak niemalże każde lato nad morzem. Było pełno turystów. Mewy latały na niebie. Bartek i Monika poszli na wydmy. O tej porze nie było tam jeszcze nikogo. Zdjął jej szybko majtki, ona oparła się o drzewo. Kiedy zobaczył jej opalony tyłeczek, tak pociągająco wypięty w jego kierunku nie mógł tego zmarnować. Musiał zamoczyć. Szybko zdjął majtki, jego kutas już był przygotowany. Wszedł w nią szybko, z całą pewnością siebie. Ona jęczała głośno, wyginając się jak kotka i obdrapując paznokciami drzewo z kory. Dymał ją ostro. Lato to wyśmienita pora na taki seks. Zawsze trzeba z niego korzystać.